Wydarzenia na zdjęciach 2011 r.
Link 09.01.2012 :: 16:45 Komentuj (0)


Fundatorami wystawy zdjęć Ryszarda Kałużnego którego tematem są wydarzenia oleśnickie w 2011 r. jest Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna oraz Towarzystwo Przyjaciół Oleśnicy. Pewnie dlatego w wydarzeniach ubiegłego roku znalazła się relacja np. z wycieczki TPO do Bierutowa. Najwięcej zdjęć przedstawia występy, koncerty, spotkania organizowane przez MOKiS. Wystawa znajduje się na piętrze w korytarzu Sali Widowiskowej MOKiSu. Wystawa możliwa jest do zwiedzenia tylko w czasie kiedy otwarte jest główne wejście do gmachu - godzinę przed każdym seansem filmowym.












Taka wystawa dobrze wypełnia czas przed projekcją filmu. Można się zastanawiać czy wąski korytarz komunikacyjny, przy drzwiach sali kinowej jest dobrym miejscem na ambitniejsze wystawy z dziełami sztuki. Sama sala kinowa to nie filharmonia. Oleśnicy przydałoby się jeszcze odpowiedniejsze miejsce koncertowo-wystawiennicze i takie miejsce jest - jednak.....


Kościół klasztorny św. Jerzego wybudowali Augustianie (XIV w) jako pierwszą budowlę w tym miejscu, do ściany południowej dobudowali bliźniaczy kościół Benedyktyńscy ,,bracia słowiańscy" (obecnie cerkiew prawosławna) i na końcu wzniesiono wieżę. Bardzo cenny zabytek mocno ucierpiał podczas ostatniej wojny i pomimo że minęło ponad pół wieku ten kościół pozostał największą, żywą pamiątką zniszczeń powojennych Oleśnicy. Nikt tego zabytku nie chce i nie ma planów na jakiekolwiek zagospodarowanie lub remont. Szkoda bo po remoncie, wspaniale pełniłby rolę wystawienniczą, koncertową. Na pewno lokalizacja - centrum miasta odpowiadałaby za siedzibę powiatowej Galerii 56 zamiast piwnicy budynku byłych koszar. Wspaniale mogłoby się stać, gdyby obie jednostki kultury współpracowały w zakresie korzystania z byłej świątyni i ponoszenia kosztów jej remontu. Moim zdaniem stan obecny tego zabytku jest nie do akceptacji.


Kościół p.w. NP Marii i św. Jerzego


JAZZ - OKOLICE PORTRETU
Link 19.01.2012 :: 16:18 Komentuj (0)




Ważne aby fotografować z pasją. O takich zdjęciach mówi się że są robione z sercem lub mają duszę. Robert Piętka lubi muzykę i zdjęcia. Jego prace które oglądałem na wystawie wywarły na mnie ogromne wrażenie. Zadziwiła mnie technika zdjęć. Autor zdradził że zdjęcia zostały wykonane na bardzo wysokim ISO. Oczywiście lampa błyskowa nie wchodzi w grę. Autorowi chodziło o to, aby w szczególny sposób przekazać klimat zdjęć. W fotografii nie ma nic za darmo. Im wyższe ISO tym większa ziarnistość zdjęć. Obrazy wystawowe są wykonane w dużym rozmiarze i tą ziarnistość widać bardzo wyraźnie. Nie, Nie, nie jest to wada. Ziarnistość przy zdjęciach czarno-białych w wykonaniu R. Piętki potęgują klimat - to wielka zaleta tych prac. Ja przyznam się że spotkałem się z tą zaletą pierwszy raz. Zdjęcia w większości przedstawiają portrety, ale takie - trudno to wyrazić w których dynamika (postać w ruchu) wygląda ospale statycznie. Są również zdjęcia przedmiotów, instrumentów które odrobinę przypominają prace pani Iwony Pustelnik "Niskie łąki" ( zdjęcia w dwóch kolorach z bazaru staroci ), te najbardziej mi się podobają (kwestia gustu). Rzeczywiście można już mówić o oleśnickiej szkole fotografii.








Wystawie towarzyszą tablice pamięci "Oleśniczanie o których powinniśmy pamiętać ..." na których znajdują się biografie osób zasłużonych takich jak m.in. Wadim Jurkiewicz, Stanisław Kokot.




Nie wiem czy zdjęcia R. Piętki zostały zrobione na kliszy - wydaje mi się że tak. Dostałem zdjęcie od kolegi które w zasadzie robiliśmy razem. Była to próba z nowym filmem o wysokiej czułości, no nie jest to łatwe ale zdjęcia robione z zastosowaniem filmu jeszcze długo będą popularne.



Rocznica walk o Oleśnicę
Link 25.01.2012 :: 16:03 Komentuj (0)




"Wymarły środek miasta miał upiorny wygląd, tylko rozświetlany łuną pożarów, czarną noc jak zasłona żałobna na zawsze."


Tak opisywał Oleśnicę niemiecki żołnierz, który ratując się przed okrążeniem, przedzierał się nocą przez Oleśnicę. Więcej informacji na stronie dr M. Nienałtowskiego "Krótka historia walk o Oleśnicę"
W rocznicę tamtych wydarzeń o której się nie pamięta, chciałbym powspominać zdjęciami. Kiedy okrążone miasto do którego zajmując poszczególne ulice, przy mrozie dochodzącym do 18 C i zawiejach śnieżnych, wkroczyło wojsko radzieckie, wydawało się że bitwa o Oleśnicę nie przyniesie aż tak wielkich strat i zniszczeń. Tymczasem w stronę miasta, kierowała się wycofująca 269 niemiecka dywizja z okolic Sycowa. Wielką kolumnę czołgów i wozów pancernych próbowali powstrzymać czerwonoarmiści - nie udało się.

Z okolic ul. W. Polskiego (wielkiej bitwy) zwróciłem uwagę na poniemiecki, przestrzelony dzwon z kaplicy cmentarnej.



Na wieży ciśnień został przestrzelony zbiornik (obecnie załatany). Pocisk nie jest wstanie przestrzelić z wielkiej odległości gruby ceglany mur i stalowy płaszcz zbiornika. Strzelano z dużego kalibru w małe okienko, tam mógł prowadzić ostrzał strzelec wyborowy. Jeśli tak było nie miał szans na przeżycie.




Inną pamiątką która opowiada o ciężkich bojach jest metalowa kula, która znajduje się pod krzyżem wieży kościoła pod wezwaniem Zaśnięcia Matki Boskiej. Kierunek usytuowania otworów, kaliber może świadczyć o ostrzale lotniczym. W tym rejonie nie tylko rozgrywała się regularna bitwa piechoty, czołgów (Tygrysy - T 34 - działa samobieżne) ale i walki w powietrzu. Wygląda na to że metalowa kula nie była otwierana i jestem pewien że pełni rolę "kapsuły czasu". Oprócz kul znajdują się tam ukryte dla nas pamiątki od byłych pokoleń. Tak było w Bazylice.








Na cmentarzu AR pochowano ok. 780 żołnierzy. Również dużą grupę żołnierzy radzieckich, poległych podczas walk o Oleśnicę, pochowano w Oławie. Podobno zabitych niemieckich żołnierzy było więcej.





Kto uratuje mural w Oleśnicy ?
Link 28.01.2012 :: 20:11 Komentuj (0)




Nie licząc jeszcze widocznego malarstwa ściennego z ul. W Polskiego, mural z ul. Młynarskiej jest ostatnim z czasów PRL-u. W Oleśnicy zostały pogardzone, nieodnawiane szybko znikały ze ścian budynków. W pamiętnych czasach socjalizmu najczęściej w swojej prostocie reklamowały (monopolistów, nie wiadomo po co ?) miejscowe zakłady pracy, Pewex, PKO, PZU itd. W Oleśnicy tak jednak do końca nie było. Nasze miasto zdobiły murale w swojej wymowie i wykonaniu, znacznie wykraczające poza swoją socjalistyczną epokę. To było wyjątkowe w skali kraju. Dzisiaj mówimy o promocji, wizerunku, tworzeniu marki, stawia się drogie billboardy, bannery – dawniej starczał reklamującym mural. W tamtych czasach reklamowały miasto o wiele lepiej niż obecnie się je promuje. Te zalety muralu zostały w Oleśnicy zapomniane (nie przez kibiców !) jednak w innych miastach powracają w różnych formach (najczęściej graffiti) i wspaniale wykorzystuje się je w promocji. Moda na murale powraca.
Ostatni prawie nieczytelny mural Oleśnicy przedstawiający polowanie książęce, które można powiązać z najpiękniejszą legendą Oleśnicy o Tarczowniku może niebawem zastąpić reklama przeceny artykułów spożywczych. Wiem że właściciel ściany zgodzi się na odnowienie swojej elewacji budynku. Wiem też, że pan burmistrz nie jest zainteresowany. Czy ostatni mural podzieli los pozostałych i zostanie zamalowany ?




Murale - malowidła naścienne
Malarstwo naścienne (murale)
Znikają ostatnie murale
Kolejny mural zostanie docieplony
Mural w Choroszczy
Bielawa: Miejski Mural już gotowy
MURALE NA ZASPIE
Mural Silva Rerum






Mural wykonany przez kibiców




W pobliżu pomnika Ery Kosmicznej istniał mural astronomiczny, zastąpiła go sucha samoreklama Oleśnicy z nieaktualnym hasłem.

Sgraffito
Link 09.02.2012 :: 20:05 Komentuj (0)


To że zamek oleśnicki wymaga remontu i są kłopoty z uzyskaniem na ten cel funduszy, wiadomo nie od dziś. Po każdej zimie jego stan się pogarsza, widać to wyraźnie zwracając uwagę na elewacje. Zamek doczeka się remontu, bo przecież nie wyobrażam sobie taką sytuację w której ściany popękają, cegła skruszeje i coś runie w dół. Są jednak w tym zabytku, takie elementy które nawet w dniu dzisiejszym możemy stracić bezpowrotnie. Wspomniałem zdjęciami murale, no to nie mogę pominąć sgraffito. To że może ulec zniszczeniu stwierdził konserwator dzieł sztuki, radny p. W. Piechówka i apelował jeśli nie o renowacje, to przynajmniej o zabezpieczenie. Pamiętam jeszcze kilka-kilkanaście lat wstecz, wówczas sgraffito było bardzo czytelne, wyraźne. W chwili obecnej trudno wzór w sposób widoczny sfotografować - musiałem edytować zdjęcia.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dodano 22 luty 2012 r. Panorama Oleśnicka

"W Oleśnicy współpracowałem mocno z radnym Piechówką w temacie dwóch sgraffito. I mam informację, że Rada Miasta przeznaczyła 30.000 złotych na ich renowację. Obowiązkiem OHP jest wygospodarowanie również 30.000 złotych na ich uratowanie. Powiem też, że spotkałem na swojej drodze dużo osób życzliwych w Oleśnicy."

Rozmowa z Rafałem Kubackim


Szersze informacje / kompendium wiedzy o historii, zabytkach Oleśnicy / - Sgraffito z zewnętrznej ściany skrzydła wschodniego

















Detale
Link 10.02.2012 :: 11:54 Komentuj (0)







Pod słońce
Link 14.02.2012 :: 20:28 Komentuj (0)


To najtrudniejsze zdjęcia, wykonane w kierunku zachodzącego słońca na zamarzniętym stawie. Największym problemem były palce od rąk, które na mrozie odmawiały posłuszeństwa :)












Skończyła się kolejna VII edycja konkursu BlogRoku 2011 w którym brałem udział. Jeden z etapów konkursu polegał na wysyłaniu SMSów. Nie wysłałem żadnego, bo zdawałem sobie sprawę że nie mam najmniejszych szans na wygraną. Dzięki konkursowi w statystykach pokazały się wizyty z wszystkich większych miast Polski. Ktoś odwiedził, przesunął suwakiem w dół, przeczytał Oleśnica i właśnie o to mi chodziło. Być może w pamięci pozostanie nazwa miasta, a to nic nie kosztuje :).

Wieże i róże
Link 17.02.2012 :: 16:16 Komentuj (0)


W założeniu powrotu starego hasła "Oleśnica miasto wież i róż", róże mają powrócić w postaci rozarium na pl. Staszica. Miasto różane jeden ogród nie uczyni. To co pozostało na dwóch - trzech klombach, po wiekowych nasadzeniach - zdziczało i jest mocno pozagatunkowe. Nowe odmiany pnące, łatwe w utrzymaniu zachęcają do budowy na terenach zielonych pergoli różanych. Jeśli niewielkie konstrukcje drewniane, bardzo modne w architekturze ogrodowej, pojawiłyby się w wielu miejscach, miasto wiele zyskałoby na urodzie.
Wieże od wieków wznosiły się nad miastem, były pewnym wyznacznikiem zamożności, rangi, kiedy wracamy do Oleśnicy samochodem, ich kształt wita nas z daleka.



















Smok i smocza jama
Link 24.02.2012 :: 15:21 Komentuj (0)


Niedawno rozstrzygnięto konkurs na legendę o Smoku Teodorze. "Smocza jama" (dawna książęca architektura ogrodowa) jest mocno zniszczona, zagrożona jest zawaleniem. W dalszym ciągu można jeszcze spotkać, bardzo oryginalne elementy placów zabaw, wykonanych przez artystę Zbigniewa Podurgiela niektóre z nich przypominają /przedstawiają/ smoki. Można powiedzieć że te wspaniale elementy pasują do dziecięcego konkursu o Smoku Teodorze. Ogłoszono również konkurs na nową Olę na sportowo. Swego czasu był pomysł m. in. na smoczy symbol Oleśnicy, który nawiązuje do legend i częściowo historii miasta, jednak ze względu na zdrobnienie Ola - Oleśnica, wygrała Ola. Wobec tego, dlaczego nie ogłasza się konkursu, na legendę z Aleksandrą ubraną w stroju sportowym, z rakietą tenisową w ręku ?.







Konie w Galerii
Link 02.03.2012 :: 21:55 Komentuj (0)


"Pracuje robiąc zdjęcia, a zdjęcia od dobrych paru lat pracują na jego chleb powszedni ......."
Tak napisano na wystawie o autorze Krzysztofie Jarczewskim. Fotograf współpracuje z pismami Newsweek, Forbes, Angora, Business Image.

Zaczynam od cytatu, ponieważ szczerze zazdroszczę - wspaniałą pasją zarabiać na życie....

Zdjęcia w większości wykonano w taki sposób gdzie wyraz bólu, przerażenia, szczęścia pięknych zwierząt jest tematem przewodnim - pierwszoplanowym. Poszczególne obrazy można oceniać pod wieloma względami, ale to nie taka wystawa. Tylko całość zdjęć składa się na opowieść, opowieść o człowieku który podziwia piękno koni i zarazem skazuje je na cierpienie, czasami bestialskie traktowanie. Warto wstąpić do piwnic Galerii 56 i oglądając piękne fotografie, samemu o tym się przekonać. Podczas wernisażu towarzyszył pokaz multimedialny.


















Dziękuję bardzo za zaproszenie



Wadim Jurkiewicz
Link 11.03.2012 :: 16:48 Komentuj (0)


Ci którzy kochają zdjęcia i sztukę, uprawianą za pomocą zdjęć, będą zachwyceni a wręcz oczarowani pracami na poziomie światowym. Właśnie wysoko cenione fotografie które gościły na międzynarodowej wystawie fotografii w Muzeum Sztuki Brazylii, ale i wystawiane w Anglii, Francji, Meksyku, Argentynie, Indiach, Stanach Zjednoczonych w Włoszech i byłym Związku Radzieckim, prezentowane są w Oleśnicy. Autor - (to bardzo ważne) Oleśniczanin z wyboru, pochowany w swoim mieście, lekarz, artysta fotografik Wadim Jurkiewicz. O autorze mówi się jako o jednym z najwybitniejszych fotografików powojennych Polski, często pojawia się słowo „mistrz” i nie jest to przesada.

Amator fotografii nie powinien oceniać takiej wystawy, więc pozostaje podzielić się wrażeniami.
Kiedy byłem dzieckiem, miałem okazję przyglądać się w ciemni, kiedy wywoływano zdjęcia. Pamiętam jak z rzutnika przez moment padało światło żarówki na papier fotograficzny. Świetlne widoki i postacie czarnobiałe pojawiały się, i po chwili znikały. Kiedy papier moczono w kuwecie z chemią, przyglądałem się jak powoli wyłaniały się cienie, rysy, linie które z każdą chwilą coraz bardziej nabierały intensywnej, ciemnej barwy – tworzył się obraz. Wyobraźnia dziecka tłumaczyła to tylko w jeden sposób, że jest to magia.

Zabawa z aparatem szybko nauczyła mnie że to światło padające na obecnie najczęściej matrycę maluje obraz. Światło ciepłe, zimne, silne i słabe o różnej porze dnia i roku, padające pod różnym kątem, tworzące często (miejsca ciemne i jasne) cienie, decyduje o klimacie i jakości. Ważne są linie piony, skosy, plan, symetria, kadrowanie czasami w taki sposób że niewielki obiekt umieszczony w narożu obrazu staje się pierwszoplanowym. Łatwo się pisze, trudno to pokazać na zdjęciach. Fotografia to sztuka, pan Wadim był artystą.












Przyglądając się jednemu zdjęciu pewna babcia kila razy pytała mnie - te zdjęcia są Jurkiewicza, wszystkie ? Opowiadałem tak wszystkie. Ale tam podpisane jest coś innego spytała ponownie. Wyjaśniłem że to tytuł obrazu. Obrazu ? zdziwiła się, ale po chwili odpowiedziała swoim koleżanką z dumą „ te zdjęcia to są wszystkie zrobione przez pana W. Jurkiewicza”. Jedna z tych starszych pan widząc jak się przyglądam spytała co to ?. Odparłem koło, zbliżyła się do obrazu i odpowiedziała eee zwykłe koło ?.




Światło padające na wirujące elementy przy dłuższym czasie naświetlania przedstawia dynamikę, niby proste – zwykłe koło kolarzówki. Przypomina mi się anegdota. Kiedy przeciwnicy Kolumba pomniejszali jego odkrycie mówiąc wystarczy popłynąć na zachód aby odkryć ląd. Odkrywca odparł postawcie jajko na gładkim stole w pionie. Próbowano jednak nikomu się to nie udawało. Kolumb uderzył jajkiem o stół, rozbił skorupę i jajo stało w pionie. Przeciwnicy stwierdzili że tak to każdy potrafi jednak nikt wcześniej im nie zabronił w ten sposób tego dokonać…. Ze zdjęciami jest podobnie – „eee zwykłe koło”.




Organy. Wąskie paski światła padają na zakrzywiony przedmiot (możliwe że piszczałki w organach). Kiedy robiąc zdjęcie zadziałał autofocus, paseczki wibrowały jak gdyby były poruszane i wydobywały dźwięk, tony niskie i wysokie.




Obraz zatytułowany „Materia” gdzie widać gęstość, konsystencję która przelewa się lub raczej wylewa z obrazu. Jest jeszcze wiele bardzo ciekawych prac, które przyznam, nie wszystkie są „łatwe” w odbiorze. Część przypominają kod jedynkowy – taki „Matrix” chociaż zdjęcia zostały wykonane w latach 50 – 60tych w czasach szaroburych PRLu gdzie nie było mowy o komputerach.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------





Oczywiście wielkie gratulacje dla osób które zorganizowały wystawę, ale nie jest aż tak bardzo doskonale.
Potwierdziło się to co pisałem w innym temacie „Taka wystawa dobrze wypełnia czas przed projekcją filmu. Można się zastanawiać czy wąski korytarz komunikacyjny, przy drzwiach sali kinowej jest dobrym miejscem na ambitniejsze wystawy z dziełami sztuki. Sama sala kinowa to nie filharmonia. Oleśnicy przydałoby się jeszcze odpowiedniejsze miejsce koncertowo-wystawiennicze i takie miejsce jest - jednak..... Kościół klasztorny św. Jerzego wybudowali Augustianie …..
Podczas otwarcia stałem na schodach, nic nie słyszałem. Miejsce wystawowe na korytarzu mało godne ….






Poprosiłem o obrócenie jednego obrazu, co do innego „Organy” zdjęcie na wystawie być może zawieszone niewłaściwie (obrócone o 180’) nie miałem wówczas 100% pewności więc możliwe że pozostało tak jak na zdjęciu.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kilka moich pstryknięć w dniu dzisiejszym












Schody
Link 16.03.2012 :: 16:46 Komentuj (0)




To bardzo fajne zdjęcie mojego kolegi "Pergola"






Życzenia Wielkanocne
Link 07.04.2012 :: 18:35 Komentuj (0)


Składam serdeczne życzenia świąteczne tradycyjnie karteczką, jak zawsze wykorzystując elementy oleśnickie. Tym razem malowidło Jana Molgi na sklepieniu nawy głównej kościoła Św. Trójcy. Kolejne malowidło to jedna z scen z życia Chrystusa, które znajduje się na sklepieniu krypty Wirtembergów w Bazylice Mniejszej.








Fontanna nocą
Link 14.04.2012 :: 22:09 Komentuj (1)


Kilka zdjęć fontanny nocą która została w tym roku pierwszy raz uruchomiona. Często pracuje w sposób bardzo efektowny - tego wieczora właśnie tak było.












No i to jest właśnie 100 wpis na moim fotoblogu :)

Odcień sepii
Link 18.04.2012 :: 22:31 Komentuj (0)







Walka Dawida z Goliatem?
Link 01.05.2012 :: 10:33 Komentuj (2)


Zgodnie z obietnicą, rycerze Konrada VII Białego powracają do Oleśnicy aby kolejny raz inscenizacją historyczną przybliżać mieszkańcom miasta dawne tradycje, wspaniałą historię miejsca w którym mieszkają. Zapowiada się niezwykłe widowisko w którym będzie uczestniczyć wielka liczba doskonale wyposażonego rycerstwa. Będziemy mogli podziwiać nie tylko wspaniałe zbroje rycerskie ale i warowne obozy które zbudują sami rycerze. Posłuchamy wystrzałów z hakownic, piszczeli, dział polowych hufnic, zobaczymy jak wyglądały „pierwsze wozy bojowe” i w jaki sposób nimi się posługiwano. Będzie to widowisko zorganizowane na wielką skalę. Organizatorzy informują „Po raz pierwszy w dziejach nowożytnej Europy, postaramy się przeprowadzić rekonstrukcję husyckiego wagenburga, tj. ruchomego obozu warownego złożonego z kilku wozów, połączonych łańcuchami.” Wydaje się że będziemy uczestniczyć w widowisku które mogą pozazdrościć nam największe miasta Polski. Nie wiem czy w Oleśnicy powtórzy się kiedykolwiek taka okazja, aby podziwiać tak wielką imprezę rycerską, dlatego warto się wybrać, najlepiej z rodziną (bo jest to impreza plenerowa rodzinna) na pewno wielka edukacyjna atrakcja dla dzieci i nas samych.









Tą wielką inscenizację historyczną zatytułowano
"Walka Dawida z Goliatem? Najazd husytów na Oleśnicę 1432 / 2012”
Zaciekawił mnie temat, w zasadzie pierwszy człon „Walka Dawida z Goliatem ?” żeby nie było łatwo, na końcu znak pytający. Niby dlaczego walka Dawida z Goliatem, co chcieli nam przekazać w tytule rycerze ?. Wydaje mi się że jest to zadana lekcja do odrobienia.
Domyślałem się ale musiałem trochę poczytać bo temat jest bardzo rozległy – wyjaśnić w skrócie jest bardzo trudno i wcale nie jestem pewien czy poprawnie rozwiązałem zagadkę.


Husytyzm – rzecz jasna narodził się w Czechach. Sytuacja społeczno-ekonomiczna sprzyjała do niepokojów. Ogromna różnica klas społecznych, wzrastające obciążenia chłopów których pochodzenie jak i mowa była wyłącznie rdzennie czeska, natomiast możnowładztwo było z reguły zniemczone lub całkowicie obcokrajowe. Podobnie było w miastach - niemieccy patrycjusze zagarniali coraz to więcej gałęzi handlu, rzemiosła-oczywiście tego najbardziej opłacalnego, pogłębiała się biedota miejska. Podział klasowy był podobny z różnicami narodowościowymi.
Tak jak w całej Europie, tak i w Czechach duchowieństwo na szczycie cechowała demoralizacja, bogactwo i chciwość. W samych Czechach dochód Kościoła równał się prawie trzeciej części dochodu tego państwa.


Jan Hus- duchowny, wykładowca i późniejszy rektor Uniwersytetu w Pradze domagał się reformy kościoła. Ostro krytykował sytuację panującą wewnętrzną w Kościele sprzeciwiał się np. kupczeniu odpustami, widział w Piśmie Świętym jedyny wykładnik wiary i aby dotarło do wiernych musiało być przetłumaczone na język narodowy, tak samo walczył o prawo używania języka narodowego w liturgii. Hus zyskiwał wielu zwolenników w kraju jednak również i wrogów zwłaszcza wśród hierarchów Kościelnych. Na Husa rzucono klątwę papieską, pomimo to prowadził swą działalność reformatorską. Problem próbował załatwić król Niemiec, Zygmunt Luksemburski. Zaprosił Husa na Sobór w celu przedstawienia swoich poglądów. Zapewnił jego nietykalność listem żelaznym. Jednak reformator został oszukany i spalony na stosie. Niezadowolenie w Czechach sięgnęło zenitu.

U nas w Oleśnicy Rada jest zgodna, nie kłóci się, uchwala niemal bez sprzeciwu. W tamtych czasach w Pradze z okien ratusza wyrzuconych zostało przez zwolenników Husa – husytów, 7 katolickich rajców. Opowiem to po swojemu, kraj był podzielony – rozpoczęło się powstanie. Wydaje się że walka była nierówna. Kościół był potęgą wystarczyło ogłosić przez papieża krucjatę krzyżową, która na pewno zyskałaby ogromną popularność i zaciąg króla niemieckiego i po rebelii. Husyci wydawali się teoretycznie słabsi tak jak Dawid z Biblii, jednak posiadali znakomitych dowódców, taktyków którzy zmienili dotychczasowy schemat wojska, oraz broń palną którą coraz sprawniej się posługiwano. Można się zastanawiać czy rzeczywiście husyci byli przegrani ? (postawiłem ten sam znak zapytania co w tytule imprezy).


Niedawno czytałem w Panoramie Oleśnickiej wywiad który udzielał organizator p. dr Wojciech Schäffer (w bractwie rycerz Sander Gruenau). W wywiadzie opowiadał o broni husyckiej którą podziwiał w muzeum w Pradze. W tym muzeum odnalazłem piękną pawęż husycką (rodzaj tarczy) przedstawiającą scenę biblijnej walki Dawida z Goliatem (w wersji z czasów husyckich). Rycerze sami przyozdabiali swoje tarcze. Dlaczego rycerz wybrał na swojej tarczy akurat ten temat ? Czy husyta wierzył że tak jak Dawid pokona silniejszego ?. Bardzo podoba mi się ta pawęż, panu Wojtkowi pewnie również. Może właśnie dlatego wybrał taki temat imprezy. Ja zachęcam do udziału w inscenizacji na pewno dowiemy się czegoś więcej o historii naszego miasta.







Wieczorem
Link 05.05.2012 :: 21:47 Komentuj (0)












Husyci promują
Link 22.05.2012 :: 17:08 Komentuj (0)


Rycerz Sander Gruenau wymachując dzwoneczkiem na trwogę, ostrzegał mieszczuchów Oleśnicy - Husyci nadchodzą !.

Była to promocja tego co nastąpi za tydzień "Najazd husytów na Oleśnicę 1432/2012", która odbędzie się w dniach 25-27 maja 2012 r. Rycerze najczęściej z husyckiego wozu z napisem VERITAS VINCIT - Prawda Zwycięży, opowiadali o zwyczajach, wyposażeniu, sposobach walki husytów. Odbyły się pozorowane ataki na husytów, które miały na celu zademonstrować jak trudne były do zdobycia husyckie wozy. Nie była to jedyna niespodzianka ale o tym w następnym wpisie. O promocyjnych pokazach niewiele osób wiedziało, więc popisy podziwiali najczęściej przypadkowi przechodni.










Promocyjne fotki
Link 23.05.2012 :: 20:56 Komentuj (0)


Nie mogłem sam nakręcić krótkiego filmiku i wykonać w tym samym czasie kilku zdjęć. Pomógł mi kolega i to jeszcze jak .....
Wiedziałem że potrafi na przemian portretowo, reportersko i jak kto chce, ale wykonać całą serię dobrych zdjęć w tak krótkim czasie .... Jednym słowem - dobra robota.

















powered by Ownlog.com