Czasami zdarza mi się wykonać zdjęcie wcześniej nieplanowane, najczęściej kiedy w otoczeniu pojawia się obiekt lub osoba która zwraca moją uwagę. Jedno z takich zdjęć zrobiłem krótko przed wyborami samorządowymi. Siedziałem na ławce przy fontannie kiedy mały chłopiec wpatrując się w lustro wody najwyższej niecki, uśmiechał się w taki sposób że z zdziwieniem przyglądała się mu stojąca w pobliżu dziewczynka. Było to wtedy kiedy prześcigano się w obietnicach o przejęciu i odnowieniu zamku, w czasie kiedy zburzono "domek na murze" który wg. ekspertyzy nie stanowił zagrożenia lecz miał być przyczyną podwyższonych kosztów remontu muru obronnego. O ironio zburzono zabytek, aby taniej remontować inny zabytek, ale tego remontu nie przeprowadzono. Wracając do sedna sprawy, wykonałem zdjęcie "trzeciego planu" z przekonaniem że jeszcze dużo wody upłynie w tej fontannie zanim to się stanie, ale może właśnie pokolenie tego chłopca zacznie zmieniać Oleśnicę tak jakbyśmy tego wszyscy chcieli.

Miasto się zmienia dynamicznie tak że czasami trudno nadążyć. Pojawiają się nowe projekty, inwestycje miejskie i starając się być obiektywnym muszę przyznać że nie wszystkie poczynania władzy są nieudane, nietrafione i złe. To co się wielu nie podoba, zmienią przyszłe pokolenia. Na pewno powstanie ulica im. prof. M. Przyłęckiego. "Naprawione" zostaną zaniedbania, zupełnie jak w piosence którą śpiewa osoba o głosie króla Juliana z "Madagaskaru". Wydaje mi się że tego należy sobie życzyć w Nowym Roku 2012 - nadziei, wiary i woli zmian na lepsze.


Name:

Komentarze:

06.01.2012, 12:59 :: 87.105.184.146
augustus
Hehe... No to mnie Pan zakłopotał ;) Dziękuję za gratulacje! Fakt faktem, konkurs wymagał niemałej wiedzy...

Rzeczywiście, był to miły gest ze strony Pana Burmistrza.
Jednak bardziej ucieszyłbym się z wyciągniętej ręki w stronę MIESZKAŃCÓW i z bardziej otwartego sposobu zarządzania miastem, niż z tego jednego, drobnego gestu... Osobiście mam nadzieję, że jest to zwiastun pozytywnych zmian w relacji Burmistrz-mieszkańcy...

Pozdrawiam!
DS

05.01.2012, 16:48 :: 109.199.3.105
matryca
Panie Damianie trochę żartem, poza tematem. Chyba p. burmistrz nie jest taki zły skoro wręczył Panu jak się dowiedziałem osobiście, po sesji nagrodę za zajęcie I miejsca w konkursie :)
Gratuluję i pozdrawiam !

04.01.2012, 12:21 :: 78.8.0.174
augustus
Mam takie przedziwne wrażenie, że gdyby można było BUDOWAĆ zabytki, to nasz Burmistrz byłby w swoim żywiole: bach! i mamy nowy zabytkowy kościół! Bach! i kolejna nowiutka zabytkowa kamienica! Bach! i nowy renesansowy zamek!
Ale, wiadomo, tak się nie da...
W oczach burmistrza-budowniczego, takie niszczejące, często popadające w ruinę zabytki to tylko kłopot - jak je zagospodarować? Robić coś z nimi? A może nie warto? Może lepiej będzie, jak same runą? Wtedy na ich miejscu postawi się jakiś gmach, z którym będzie wiadomo, co robić...
Moim zdaniem kościół św. Jerzego byłby dużo bardziej funkcjonalny jako muzeum niż kamienica (w zasadzie jej połowa), w której jest planowane... Ale to tylko moja prywatna opinia...

Pozdrawiam! I podzielam nadzieję, że przyszłe pokolenia nie będą popełniać podobnych błędów i naprawią to, co jeszcze naprawić się da...

DS

02.01.2012, 15:19 :: 109.199.3.105
matryca
Witam
Oleśnicę stać na bardzo wiele, dostrzega to każdy mieszkaniec miasta, nawet ten którego lokalne informacje niewiele interesują. Proszę nie powielać "grę słów" którą posługuje się Pan burmistrz. Oleśnicę stać, tylko remont nie jest priorytetem w wizji zarządzania, lub jak kto woli dbania o zachowanie dziedzictwa w jak najlepszym stanie.

Kilka dni po moim wpisie na forum MO, poruszającego sprawę kościoła św. Jerzego adresowanej do pana M. Pałki który wypowiadał się (w skrócie) "że byłe koszary gdyby były własnością miasta zostałyby odnowione", zarządzono wielkie sprzątanie kościoła św. Jerzego. Wyniesiono przyczepę śmieci. Trzy miesiące temu próbowałem wejść na wieże kościelną aby wykonać kilka zdjęć panoramy Oleśnicy. Starsi panowie (gospodarze obecnie cerkwi) odradzali i rzeczywiście nie ryzykowałem ponieważ wnętrze grozi zawaleniem. Sama wieża wydaje się że jest minimalnie odchylona od pionu (w przeszłości ratowano ją przed zawaleniem) Ci sami panowie chętnie pokazywali mi w cerkwi Zaśnięcia Matki Boskiej odpadające od cegieł płaty wilgotnego tynku. W przybliżonym czasie oglądałem wnętrze kościoła św Jerzego, wówczas ekipa budowlana starała się kleić większe dziury w dachu przez które deszcz zalewał byłą świątynie. Kościół św. Jerzego wewnątrz jest ruiną. Kto doprowadził i odpowiada za ten stan ? Pan prof. Mirosław Przyłęcki który nie pozwolił zburzyć ? Wspólnoty wyznaniowe których po przejęciu remont kosztowały więcej od budowy nowej świątyni ?

Z pewnością istnieją możliwości i znalazłyby się środki, zwłaszcza w czasie kiedy realizują się plany tworzenia placówki wystawienniczej (dlaczego nie muzeum ?) Przejęcie części zamku, zagospodarowanie, staranie się o dotacje i w rezultacie remont - chociażby rozłożony na lata - czy nie jest to możliwe do zrealizowania ?

Pamiętamy że Pan burmistrz został wybrany w wolnych wyborach i jego wizja rządzenia miastem była wszystkim znana, jeśli mieszkańcy zechcą zmian, będą mieli taką możliwość w kolejnych wyborach. Wydaje mi się że przyszłe pokolenia "naprawią" to czego obecna władza nie dostrzegą w priorytecie swojej wizji rządzenia.

W moim wpisie poruszyłem temat ulicy im. prof. M. Przyłęckiego. Żadna władza, (szczególnie nasza miejska) nie lubi ograniczeń w poczynaniach swoich działań. Z decyzją, opinią konserwatorem zabytków muszą się liczyć. I bardzo dobrze !!!. Nie jest to żadne ograniczanie władzy samorządowej lecz kontrola osoby kompetentnej. Pan śp. M. Przyłęcki był konserwatorem zabytków i to starczy aby obecnie nie nadano Jego imieniem żadnej ulicy bez względu na dokonania.

http://imageshack.us/f/5/95196174.jpg/
http://www.panoramaolesnicka.pl/artykul,391.htm
http://www.panoramaolesnicka.pl/artykul,Fontanna_do_Zdrojewskiego,2411.htm -- szczególnie "krytyka konserwatora" - mowa nienawiści ???

Pozdrawiam i dzięki za komentarz


01.01.2012, 18:43 :: 78.8.0.117
augustus
Domyślam się, że tytuł tego wątku, jak i jego filmowa ilustracja nie są przypadkowe... W końcu co najmniej jedna z przewijających się w teledysku postaci to oleśniczanin.
Serce się kraje, gdy czyta się o przyzwoleniu (również cichym) na niszczenie niemych świadków historii Oleśnicy, jakim są zabytki.

Z jednej strony Burmistrz Oleśnicy z ulotki wyborczej mówi, że konkretny kandydat na posła, zwany "sojusznikiem" pomoże miastu przejąć zamek, a z drugiej stwierdza, że Oleśnicy nie stać na remont kościoła św. Jerzego (prywatna/służbowa strona internetowa Burmistrza, wpis z 2011-11-12), który przecież jest dużo mniejszy i jego remont byłby dużo tańszy... To kolejny przykład braku konsekwencji.
Oczywiście - obecny stan rzeczy (własność zamku, jego zagospodarowanie i niszczenie) jest nie do przyjęcia, ale przejęcie go przez miasto dla samego przejęcia (bo przecież miasta nie będzie stać na remont) jest bez sensu... No chyba, żeby przejąć tylko po to, by sprzedać prywatnemu inwestorowi, który... No właśnie...

Pozdrawiam!