"Wymarły środek miasta miał upiorny wygląd, tylko rozświetlany łuną pożarów, czarną noc jak zasłona żałobna na zawsze."


Tak opisywał Oleśnicę niemiecki żołnierz, który ratując się przed okrążeniem, przedzierał się nocą przez Oleśnicę. Więcej informacji na stronie dr M. Nienałtowskiego "Krótka historia walk o Oleśnicę"
W rocznicę tamtych wydarzeń o której się nie pamięta, chciałbym powspominać zdjęciami. Kiedy okrążone miasto do którego zajmując poszczególne ulice, przy mrozie dochodzącym do 18 C i zawiejach śnieżnych, wkroczyło wojsko radzieckie, wydawało się że bitwa o Oleśnicę nie przyniesie aż tak wielkich strat i zniszczeń. Tymczasem w stronę miasta, kierowała się wycofująca 269 niemiecka dywizja z okolic Sycowa. Wielką kolumnę czołgów i wozów pancernych próbowali powstrzymać czerwonoarmiści - nie udało się.

Z okolic ul. W. Polskiego (wielkiej bitwy) zwróciłem uwagę na poniemiecki, przestrzelony dzwon z kaplicy cmentarnej.



Na wieży ciśnień został przestrzelony zbiornik (obecnie załatany). Pocisk nie jest wstanie przestrzelić z wielkiej odległości gruby ceglany mur i stalowy płaszcz zbiornika. Strzelano z dużego kalibru w małe okienko, tam mógł prowadzić ostrzał strzelec wyborowy. Jeśli tak było nie miał szans na przeżycie.




Inną pamiątką która opowiada o ciężkich bojach jest metalowa kula, która znajduje się pod krzyżem wieży kościoła pod wezwaniem Zaśnięcia Matki Boskiej. Kierunek usytuowania otworów, kaliber może świadczyć o ostrzale lotniczym. W tym rejonie nie tylko rozgrywała się regularna bitwa piechoty, czołgów (Tygrysy - T 34 - działa samobieżne) ale i walki w powietrzu. Wygląda na to że metalowa kula nie była otwierana i jestem pewien że pełni rolę "kapsuły czasu". Oprócz kul znajdują się tam ukryte dla nas pamiątki od byłych pokoleń. Tak było w Bazylice.








Na cmentarzu AR pochowano ok. 780 żołnierzy. Również dużą grupę żołnierzy radzieckich, poległych podczas walk o Oleśnicę, pochowano w Oławie. Podobno zabitych niemieckich żołnierzy było więcej.



Name:

Komentarze: